Sporo czasu zajęło nam podjęcie decyzji o budowaniu. Jednak zdecydowaliśmy się i rozpoczęliśmy zbieranie bardzo cennych arkuszy papieru A4, niektóre ze względu na cenę inne na czas oczekiwania.
Pierwsze papiery to podział działki: -> Zlecenie złożyliśmy w firmie geodezyjnej 05.05.2010, potwierdzenie podziału otrzymaliśmy 27.09.2010 czyli po prawie pięciu miesiącach. Cała procedura trwała cztery jednak decyzja musiała się uprawomocnić. Koszt dość wysoki jednak jedyną rzeczą jaką martwiliśmy się to napoje dla geodetów podczas obu wizyt w lipcu.
W tej chwili kompletujemy dokumenty dla notariusza w celu przepisania działki na żonę.
Tutaj już musimy się sami fatygować, a dokumentów jest kilka:
1. Wypis, wyrys z planu miejscowego lub mapka.
Zdecydowaliśmy się na wypis i wyrys i tak będzie potrzebny do projektu. Załatwienie tego w UM nie było trudne, ale wymagało kondycji, bo biura które brały w tym udział zaczynamy: ->trzecie piętro potwierdzenie podziału-> parter po wniosek do wypisu -> później do kancelarii również na parterze tylko po to żeby się dowiedzieć, że -> mamy wrócić do pokoju w którym wzięliśmy wniosek po potwierdzenie wypełnienia wniosku-> na drugie piętro żeby zrobić xero mapki którą ten sam wydział posiada w oryginale-> powrót na parter i złożenie wniosku w kancelarii.
2. Wypis z ksiąg wieczystych nie starszy niż 3 miesiące, a że poprzedni był z kwietnia to trzeba nowy.
I to kolejne zaskoczenie poprzednio 6 PLN i 7 dni oczekiwania teraz 30 PLN i 30 dni oczekiwania ponieważ komputeryzacja wkracza do wydziału ksiąg wieczystych pełną gębą i teraz już księga będzie elektroniczna.
3. Wypis z US o zapłaceniu podatku oczekiwanie około 7 dni.
4 Decyzja podziału, ale ją już posiadamy.
Dodatkowo zleciliśmy już sporządzenie mapki do celów projektowych ponieważ to również może trwać dwa miesiące.
Pierwsze papiery to podział działki: -> Zlecenie złożyliśmy w firmie geodezyjnej 05.05.2010, potwierdzenie podziału otrzymaliśmy 27.09.2010 czyli po prawie pięciu miesiącach. Cała procedura trwała cztery jednak decyzja musiała się uprawomocnić. Koszt dość wysoki jednak jedyną rzeczą jaką martwiliśmy się to napoje dla geodetów podczas obu wizyt w lipcu.
W tej chwili kompletujemy dokumenty dla notariusza w celu przepisania działki na żonę.
Tutaj już musimy się sami fatygować, a dokumentów jest kilka:
1. Wypis, wyrys z planu miejscowego lub mapka.
Zdecydowaliśmy się na wypis i wyrys i tak będzie potrzebny do projektu. Załatwienie tego w UM nie było trudne, ale wymagało kondycji, bo biura które brały w tym udział zaczynamy: ->trzecie piętro potwierdzenie podziału-> parter po wniosek do wypisu -> później do kancelarii również na parterze tylko po to żeby się dowiedzieć, że -> mamy wrócić do pokoju w którym wzięliśmy wniosek po potwierdzenie wypełnienia wniosku-> na drugie piętro żeby zrobić xero mapki którą ten sam wydział posiada w oryginale-> powrót na parter i złożenie wniosku w kancelarii.
2. Wypis z ksiąg wieczystych nie starszy niż 3 miesiące, a że poprzedni był z kwietnia to trzeba nowy.
I to kolejne zaskoczenie poprzednio 6 PLN i 7 dni oczekiwania teraz 30 PLN i 30 dni oczekiwania ponieważ komputeryzacja wkracza do wydziału ksiąg wieczystych pełną gębą i teraz już księga będzie elektroniczna.
3. Wypis z US o zapłaceniu podatku oczekiwanie około 7 dni.
4 Decyzja podziału, ale ją już posiadamy.
Dodatkowo zleciliśmy już sporządzenie mapki do celów projektowych ponieważ to również może trwać dwa miesiące.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz