W zeszłym tygodniu w piątek ekipa odszałowywała ławy fundamentowe,
natomiast następnego dnia w sobote 21 maja zaczeli murować, pierwsze trzy bloczki betonowe pięknie ułożone:
Niestety w połowie prac spalił się silnik od betoniarki: ( i trzeba było załatwić jakiś zastępczy... Naszczęście poratował nas mój teściu :D ,a mój tata załatwił jedną cześć do tego silnika, żeby można było kontynuować dalsze murowanie i dzięki temu w poniedziałek(23/05) murarze postawili pierwszą ściane fundamentową:
W czasie kiedy murarze murowali to Pan koparkowy zajmował się naszą drogą, żeby ją utwardzić i wysypać na nią czarny żwir. Samochody ciężarowe przywoziły gruz i czarny piasek, do tego szła betoniarka no i koparka pracowała, więc na działce było tak strasznie głośno, że współczułam naszym murarzom, że muszą pracować w takich cięzkich warunkach :/ .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz