Jak pisałam w przedostatnim poście 11 Maja zaczęła się konkretna robota, czyli SZAŁOWANIE. Pogoda dopisała, było piękne słonko no i na efekty nie trzeba było długo czekać:
Tego też dnia Panowie z energetyki postawili na naszej działce skrzynkę, a 13 maja podłączyli ją do prądu:
Po drugim dniu szalowania:
Łopaty porozrzucane, ekipa poszła na kawe:D:
Na trzeci dzień szałowania to nawet ja przyczyniłam się do efektów, wzięłam sobie urlop i pomagałam na tyle ile mogłam, z czego jestem bardzo dumna :D, trochę na drugi dzień pobolało, ale co tam :D Szałowanie zakończone, a w poniedziałek zacznie się zbrojenie.
Do zbrojenia potrzebny jest drut wiązałkowy, więc znowu Ja jako zaopatrzeniowiec na budowie :) pojechałam do sklepu go kupić, ale niestety najeździłam się za tym drutem pół miasta:/, ale na szczęście w trzecim sklepie do którego pojechałam wreszcie go kupiłam:).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz