1

1

poniedziałek, 4 lipca 2011

Powódź na budowie...

Niestety pogody nie można sobie wybrać, do tego ma taką siłę sprawczą, że krzyżuje wszystkie plany:(. 30 czerwca, czyli w czwartek było takie urwanie chmury, że na budowie mieliśmy powódź, wszystko zalane, pojawiła się tafla wody:
Nasi znajomi śmiali się, że chyba budujemy jakiś zamek a nie dom, bo dookoła domu mamy fosę:D, jeszcze tylko mostka brakuje:).
Zalewanie fundamentów przesuwa się w czasie o parę dni o ile przestanie padać :/. Kolejny termin to 8 lipca, więc zobaczymy. Obecnie na budowie robimy kanalizacje, jak skończymy to trzeba będzie dobrze ubić znowu ziemię i wtedy będzie można wylać beton i będziemy prze szczęśliwi jak fundamenty będą gotowe:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz