Trzecie podejście koparki wreszcie przyniósł oczekiwany efekt -> mamy wykop pod fundament :D Ciesze sie jak szczerbaty do sera hehe, ale po tych dwóch podejściach koparki to troszkę się z mężulkiem zamartwaliśmy, że to tak długo trwa i wszystko nam się opóźnia:/ , ale niestety pogody nie da się wybrać. Wczoraj nastomiast była śliczna pogoda, jakbym nie musiała iść do pracy to spokojnie mogłabym się opalać na działce:D.
I podejście koparki:
II podejście koparki:
wykop jest mały jak pisałam wcześniej to przy drugim podejściu koparka nie dała rady więcej zrobić i Pan Koparkowy stwierdził, że trzeci raz nie będzie próbował, wiec musieliśmy na trzecie podjeście wynająć innego Pana Koparkowego, które dokończył wykop.
III podejście koparki:
Blog ma być naszym pamiętnikiem jak dążyliśmy do spełnienia naszego na razie największego marzenia czyli budowy własnego niedużego praktycznego i taniego w utrzymaniu i budowie domu. Zaczynamy od planowania i formalności.
1
czwartek, 21 kwietnia 2011
piątek, 15 kwietnia 2011
Prace przygotowawcze cd..
Prace przygotowawcze dalej trwają, bo mamy problem, albo można rzec pecha:( bo wtedy, gdy przyjeżdża koparka wykopać dziure i wybrać humus z drogi to zawsze musi padać, a jak już pisałam działka w okresie zimowo-wiosennym jest dość mokra, więc dwie godziny deszczu i koparka znowu zaczęła się zakopywać i ratować...:/
Czekamy teraz na trzecie podejście koparki w środę przed samymi Świętami Wielkanocnymi i mamy nadzieje że to podejście będzie już ostatnie:D, bo po Świętach przyjdzie ekipa i konkretnej roboty czas zacząć:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)