1

1

środa, 27 listopada 2013

PARAPETÓWA dla Rodziny za nami:)

Wreszcie udało nam się skompletować nasze rodziny w całości i zorganizować PARAPETÓWĘ. Był to nie lada wyczyn, ponieważ posiadamy duże rodziny i ciężko było tak naprawdę wszystkich zgrać w jednym terminie. Na szczęście udało się i 23/11/2013 wypiliśmy za nasz domek, żeby nam się super mieszkało. Teraz już nikt z Rodziny nie może nam powiedzieć, że dom się nam przewróci bo parapety zostały opite:)
Dostaliśmy fajne prezenty, jedne jeszcze nie doszły, ale tak to czasami bywa jak coś się zamawia przez internet. Za wszystkie prezenty bardzo dziękujemy:). Jednym prezentem chciałabym się pochwalić i jest to  obraz Paryża nocą z IKEA, który sama sobie wybrałam bo jakoś do Paryża mam sentyment. A to przez to, że z mężem mieliśmy kiedyś okazje sobie razem pozwiedzać Paryż i jedną nockę całą prawie przespacerowaliśmy po uliczkach i ciekawych miejscach Paryża. To miasto ma taki klimat, że nawet nocą tam nie ma nudo i wiele się dzieje:) A poniżej prezentuje ten obraz, który rewelacyjnie prezentuje się na ścianie:

Kolejna Parapetówa dla znajomych:)

czwartek, 24 października 2013

Cel zrealizowany 08.07.2013 - Nasz Domek oddany do użytku :)

Nasze marzenie spełniło się:), od prawie 4 miesięcy mieszkamy sobie w naszym DOMKU:), czyli CEL, który sobie wyznaczeliśmy  dwa lata temu został zrealizowany. YUPI :) Naprawdę z mężem jesteśmy bardzo szczęśliwi!!! Posiadanie własnego domu daje taką swobode i nie musimy już gnieść sie w jednym pokoju. Teraz mamy dużo przestrzeni, ale także jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, ale nie przejmujemy się tym, bo mamy całe życie, żeby na spokojnie sobie wszystko urządzić. Parter jest skończony, a na wiosne przyszłego roku zaczniemy sobie urządzać piętro. Wokół domu też mnóstwo roboty, ale jak to się mówi nie od razu Kraków zbudowali:) Malutkimi kroczkami do przodu!
W mojej główce mam już wizje naszej sypialni,  mebli, dodatków, teraz tylko czeka to na realizacje. Na razie taką prowizoryczną sypialnie mamy zrobiąną na parterze w docelowym biurze. Mam nadzieje, że w przyszłym roku to się zmieni i będziemy mieć sypialnie taką z prawdziwego zdarzenia.
Pierwszą nocke w domu świetowaliśmy oczywiście przy naszym kominku, z którego ciepełko buchało  no i oczywiście przy lampce wina. Do dzisiaj wspominam ten wieczór...;)


Cel zrealizowany, ale roboty jeszcze pełno, więc mam nadzieje, że teraz już będę miała więcej czasu na dodawanie nowych postów :)

czwartek, 30 maja 2013

Powoli finiszujemy:)

Dwa lata prac związanych z budową za nami, już leci trzeci roczek, a my powoli finiszujemy :-). Prace wykończeniowe wykańczają nas finansowo, to jest można powiedzieć studia bez dna  i końca nie widać, no i jak będziemy przeprowadzać się to jeszcze końca nie będzie i wiele prac wykończeniowych jeszcze przed nami, ale pokrótce napiszą, co udało nam się zrobić:
1) Oczyszczalnie przydomową ścieków mamy już całą gotową, tylko jak zwykle było z nią dużo roboty i problemów, ponieważ w okresie wiosenno - jesiennym na działce mamy dość mokro, a jak jeszcze pada deszcze to już jest masakra, więc znowu koparka miała dość duże problemy no i zakopanie tych zbiorników a szczególnie jednego, z którym wynikły małe problemy. Ważne, że już jest, czyli wprowadzać się można:)
2) Kuchnia już jest cała gotowa, sprzęty też.
3) Łazienka też już jest prawie gotowa, tylko światła i Ledy trzeba podłączyć.
3) Poddasze jest prawie gotowe, a konkretnie jeśli chodzi o płyty K-G są już zagipsowane, zagruntowane i teraz na poddaszu odbywa się malowanie;). Ekipa, która u nas pracuje nieźle sobie z tym poradzili. Mogę się pochwalić kolorami w sypialni, wybrałam Zielone Wzgórze z firmy Dekoral i kolor naprawdę super się prezentuje i jest miły dla oka, taki uspokajający. Moja sypialnia będzie w kolorach biało-zielonym.

Znalazłam też idealną zieloną szafkę w IKEA. Ciężko znaleźć zielone meble, więc jak zobaczyłam, że w IKEA pojawiła się Kolekcja STOCKHOLM, w której bardzo wiele rzeczy jest właśnie w kolorze zielonym, to się ucieszyłam. Na białej ścianie będzie się super prezentować. A oto ona:

 4) Ramy w drzwiach na dole też już mamy zamontowane. Kolor, który wybrałam też fajnie się prezentuje z całym wnętrzem domu, to był trafny wybór.
5) Biuro na dole też już jest raz wymalowane, więc jeszcze druga warstwa i będzie można kłaść panele. Spodobał mi się jeden kolor paneli z firmy Kronopol - dąb skandynawski, więc może się na niego zdecydujemy.  Na dole prawie wszystkie ściany mamy przygotowane pod malowanie, sufity tak samo, więc jak widać prace idą do przodu. Czekamy aż nasza ekipa skończy malowanie, to wtedy stolarz przyjdzie montować schody, a płytkarz przyklei płytki pod stopnie, a potem zastanowimy się nad poręczą na schody. W salonie jedna firma musi dokończyć nam trzy ściany takim specjalnym tynkiem. Jeżeli to się wszystko zrealizuje to możemy się wprowadzać:) Już się nie możemy doczekać:)

poniedziałek, 4 lutego 2013

Postępy na budowie...

Niezła jestem,  obiecywałam, że będę często aktualizować bloga z informacjami co zostało zrobione a tutaj na blogu sieje pustkami od września. Tak naprawde już nie obiecuje, że będę bloga aktualizować, ale postaram dodawać nowe posty:). Tak naprawdę ciężko z czasem u mnie. Zawsze sobie obiecuje, że będę czasaem swoim zarządzać efektywnie, ale niestety muszę pracować nad sobą:) 
Wracając do budowy to wiele rzeczy mamy już zrobione, a są to:
- ocieplenie z płytami K-G na poddaszu użytkowym -> teraz musimy je zagipsować i wyszlifować, więc troche jeszcze kurzyć się będzie
- sufity podwieszane na dole, też już mamy zrobione, super wyszły, efekt końcowy jak dla mnie rewelacyjny, ściany po specjalną strukturę też juz mamy przygotowane, więc jak będzie czysto to wystarczy wymalować sufity i ściany
- szkielet kuchni już stoi, więc powoli kuchnia się realizuje, już nie mogę się doczekać efektu końcowego;)
- płytki w wiatrołapie i przejściu do garażu też już mamy, w tej kwesti muszę pochwalić mojego męża, który sam te pomieszczenia wypłytkować i naprawdę prosto wyszły te płytki
- łazienka na dole też już jest gotowa w całości, jeszcze tylko takie detale jak wieszaki muszę kupić
- pierwsze drzwi już mamy wprawione między garażem a domem, więc można już powiedzieć, że dom już mamy w całości zamknięty,
- narożnik do salonu już stoi zapakowany, już nie mogę doczekać się jak go wreszcie rozpakujemy i rozłoży w salonie, więc podczas kawy będzie można gdzieś siedzieć
- kominek w salonie też już mamy obudowany, fajnie się prezentuje jak jeszcze będzie pomalowany to naprawde będzie fajny efekt
-  oczyszczalnia przydomowa już stoi, ale niestety śnieg spadł i firma nie mogła rozpocząć prac z zamontowaniem tej oczyszczalni, więc narazie materiały stoją na działce, poczekamy aż śniego stopnieje.
To chyba już wszystko, co zostało zrobione od września. Czekamy jeszcze na schody. Ja jeszcze muszę wybrać płytki, które będą zamontowane pod stopniami, wieć wiele jeszcze prac wykończeniowych na budowie jest , ale jak się mówi powoli a do przodu:)
Z Mędżem nie mamy ustalonego jakiegoś miesiąca lub dnia przeprowadzki, bo ciężko powiedzieć kiedy to będzie, ale liczymy, że uda się w na wiosne:)
Prace na budowie idą do przodu, ale to dzięki wsparciu rodziny, bo gdyby nie oni to bylibyśmy brzydko mówiąć "w czarnej dupie" :) Cieszymy się z Mędżem, że rodzina nam tak pomaga w realizacji naszego marzenia, czyli własnego domu.