Na piątek, czyli 26-tego zamówiłam beton, więc znowu na działkę przyjechały ciężkie sprzętu typu pompa do betonu i trzy gruszki, bo potrzebowaliśmy 23 m3 betonu, więc dość sporo. Był niezły upał, temperatura dochodziła nawet do 35 stopni. Taka pogoda nie jest idealna na zalewanie stropu i żeby to zalewanie się udało to fachowcy musieli dodać taki specjalny specyfik, żeby ten beton tak szybko nie stwardniał. Na szczęście żyjemy w takich czasach, że wszystko da się zrobić:D .
A oto zalany strop:
A tak się prezentuje nasz domek: