Muszę przyznać, że straszny leń ze mnie :(, bo ostatni mój post jest z maja ,a teraz już lipiec. Wyglądało by na to, że nic na budowie się nie dzieje, a to nie prawda. Powoli walczymy z ociepleniem poddasza. Jak już to skończymy to będę szczęśliwa bo to jest moja zmora, bo wełna szklana strasznie gryzie szczególnie, gdy na dworze jest 30 stopni..... Ale ostatnie tygodnie nie były za ciepłe, więc mogliśmy podgonić z robotą. Robimy tą prace sami z pomocą rodziny, więc liczę na to, że uda się to w miarę sprawnie wykonać. A poniżej wklejam parę zdjęć w nie najlepszej jakości, bo robione z telefonu:
Jedna warstwa wełny położona:
A oto profile w połowie zamontowane, pod nimi jeszcze przyjdzie druga warstwa wełny:
No i płyty kartonowo-gipsowe:
Powoli to idzie, ale do przodu:)
Międzyczasie nasz Pan Elektryk uruchomił częściowo naszą "małą";) rozdzielnie:
Wy już to macie za sobą, powiedzcie mi co polecacie na ocieplenie poddasza? Chodzi mi o taką ocenę po czasie. Lepsza będzie wełna czy może styropian?
OdpowiedzUsuńSolidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.
OdpowiedzUsuńDopiero przede mną te prace i mam nadzieję, że przez całość tych prac uda się zrobić szybko i bez problemów. Nawet już czytałem na stronie https://ibialoleka.pl/artykul/ocieplanie-poddasza/1153828 jak dobrze zabrać się właśnie za ocieplanie poddasza.
OdpowiedzUsuń